Nomu S10 - niedrogi pancerny telefon do ciężkiej pracy

Nomu S10 - niedrogi pancerny telefon do ciężkiej pracy

Pancerne telefony nie mają wielkiej popularności, głównie za sprawą kiepskiego designu i słabych parametrów. Nomu to mało znana marka, która w zasadzie stała się rozpoznawalna dzięki trzem propozycjom właśnie z segmentu telefonów pancernych.

W ciągu poprzedniego roku pojawiło się kilka nowych propozycji z tej półki, jednak nadal na tym polu wiele by można jeszcze dopracować.

Zawartość pudełka

Samo opakowanie designem przypomina to, w których Xiaomi upakowało serię Redmi. W środku znajdziemy dość ubogie wyposażenie, czyli ładowarkę, kabel USB, instrukcję, klucz do slotu na kartę SIM oraz sam telefon.

Wyposażenie jak widać, nie robi wielkiego wrażenia, jednak w tej cenie nie można tego uznać za minus.

Wykonania/design

Nomu S10 jest telefonem pancernym, czyli nie został stworzony z myślą, by się podobać wizualnie, a przynajmniej tak mi się wydaje. Mimo wszystko widziałem brzydsze telefony i to niepancerne. 
Cały telefon został powleczony czymś w rodzaju gumowego etui, które ma pełnić funkcję przede wszystkim zabezpieczającą S10 przed uszkodzeniami mechanicznymi. Osobiście nie miałem złych wrażeń podczas użytkowania tego telefonu z powodu tych kanciastych boków, jednak inny użytkownik tego telefonu pisał mi, że „przy dłuższym użytkowaniu komórki dłoń zaczyna boleć”.
Wyposażenie

Nomu S10 jest telefonem pancernym, mimo to specyfikacja telefonu nie jest wcale taka zła, ale o tym za chwile. Urządzenie jest świetnie zabezpieczone przed uszkodzeniami mechanicznymi, takimi jak upadek z wysokości, czy uderzenie ciężkim przedmiotem.

Jednak co równie ważne (i nie zawsze idzie w parze ze sobą), świetnie znosi zanurzenia pod wodą, można by powiedzieć, że jest wodoodporny pełną gębą
Zadziwia zamontowany w Nomu S10 głośnik, który pomimo zabudowania, jest bardzo głośny i wyraźny.

Dodatkowo konstrukcja tylnej części obudowy przy głośniku została zmodyfikowana, aby odtwarzany dźwięk z telefonu był dobrze słyszalny i faktycznie taki jest.
Z przodu w górnej części ekranu znajduje się głośnik, czujnik zbliżeniowy, światła oraz kamerka.

Natomiast na ramce górnej umieszczono kryte wyjście słuchawkowe, na dole znajduje się także kryte wyjście USB. Po lewej stronie ukryto slot na hybrydową tackę, w której można umieścić kartę micorSD oraz SIM.

Po prawej stronie ramki umieszczono klawisze głośności i power. Tu zatrzymam się chwilę, aby ponarzekać. Klawisze głośności i power po prawej stronie telefonu chodzą bardzo topornie, a gumka zakrywająca port USB na dole obudowy mocno utrudnia wkładanie kabla przy ładowaniu, co w efekcie może z czasem zaowocować obrobieniem/uszkodzeniem portu.

5-calowy ekran jest świetnie zabezpieczony szkłem Corning Gorilla Glass 3, jednak rozdzielczość (720p) nie powala na kolana, można by powiedzieć, że jest wystarczająca, by pracować na nim.

Ekran faktycznie jest czytelny, dobrze oddaje kolory i widać na nim wszystko pod nawet dużym kątem widzenia. Wspomnę jeszcze, że widoczność w słońcu jest również dobra, chociaż aktualnie nie miałem okazji sprawdzić tego w pełnym słońcu (luty).

Wydajność
Telefon nie posiada niezwykle mocnej specyfikacji, jednak nie mogę powiedzieć, by sprawiał wrażenie wolnego. Sercem telefonu jest 4-rdzeniowy procesor MTK6737T z taktowaniem 1.5GHz wsparty 2GB pamięci RAM oraz 16GB pamięci wbudowanej ROM. Warto wiedzieć, że procesor jest w słabszej wersji w tym modelu (T), jak widać Nomu bardzo mocno szukała oszczędności przy projektowaniu tego modelu telefonu.
Takie parametry pozwalają na stabilną pracę S10, bez zauważalnych przycinek systemu. Podejrzewam jednak, że dla bardziej wymagających osób, które na co dzień pracują na kilkudziesięciu aplikacjach jednocześnie. Telefon może, po jakimś czasie zacinać się momentami.
W teście AnTuTu Nomu S10 otrzymał 36184 punktów, nie jest to oszałamiający wynik. Jednak to urządzenie, jest stworzone do innych celów, do których nie potrzebuje mocnych bebechów.

Łączność

Pomimo dość solidnej obudowy, Nomu S10 nie ma problemów z zasięgiem, nie ma również zauważalnych w niektórych tańszych modelach telefonów zrywania sygnału GPS.
Nie ma również problemów z zasięgiem WiFi, a raczej powinienem powiedzieć, iż zasięg jest przyzwoity nawet 2 pokoje za miejscem gdzie znajduje się router. Telefon obsługuje karty nano, na co warto zwrócić uwagę przed zakupem, aby nie było niemiłych niespodzianek, pracuje na częstotliwościach :

2G: GSM 850/900/1800/1900MHz
3G: WCDMA 900/2100MHz
4G: FDD-LTE 800/900/1800/2100/2600MHz
TDD-LTE 2300MHz ( B40 )

System 

Nomu S10 pracuje na Android 6.0 i jak wspomniałem już wcześniej, działa płynnie. Co równie ważne telefon wygląda na „czysty”, czyli nie ma w nim niepotrzebnego oprogramowania, którego bez roota nie udałoby się usunąć.
Telefon posiada menu w języku polskim, nie zauważyłem w tym spolszczeniu niczego, co by było wartę wytknięcia.

Aparat

Z tyłu umieszczono aparat 8MP interpolowany do 13MP z pojedynczą diodą doświetlającą. Na mój gust robi on dobre zdjęcia, może nie powyżej przeciętnej, jednak są one dobre.

 

Aparat z przodu jest – 2MP interpolowane do 5MP – ale jak w większości tańszych telefonów w których optyka nie jest mocną stroną, nie uważam, że warto jest poświęcić za wiele czasu na sprawdzanie jakości zdjęć nim wykonanych. Po prostu jak już trzeba nim będzie zrobić zdjęcie, to przy dobrym oświetlaniu będzie się nadawało na Facebooka.

Jak na telefon pancerny, optyka w nim zamontowana jest na dobrym poziomie, jeśli porównywalibyśmy do urządzeń z tej samej półki cenowej i podobnym zastosowaniem. Jeśli szukacie więcej informacji, polecam do zajrzenia na Telchina.pl

Bateria

Bateria to niewątpliwie mocna strona tego Nomu S10, urządzenie może się poszczycić baterią o pojemności 5000mAh, co w połączeniu z oszczędnym procesorem i niewymagającym wyświetlaczem daje bardzo długi okres pracy na jednym ładowani.
Długi, czyli ile? A no od trzech do nawet 5 dni pracy, przy standardowym użytkowaniu, czyli kilka telefonów dziennie, parę SMS i chwila grzebania w sieci. Natomiast przy intensywnym użytkowaniu bateria powinna wysterczać na dwa pełne dni pracy, co jest świetnym wynikiem.
Pisanie, że w telefonie pancernym bateria jest niewymienna i jest to minus, jest raczej szukaniem dziury w całym. Czyli tak naprawdę, jeśli chodzi o baterię w Nomu S10, jest dobrze, a nawet bardzo dobrze i tyle na ten temat.

Podsumowanie

Czy warto? Myślę, że tak, telefon w tej cenie oferuje naprawdę świetne zabezpieczenie przed wieloma przykrymi sytuacjami, z jakimi można się spotkać podczas codziennego użytkowania smartfona. Ba, z powodzeniem poradzi sobie w terenie, czy na placach budowy. W cenie około 130$ oferuje odporną na uderzenia konstrukcję, a ponadto jest wodoodporny.
Plusy:
 
-cena
-jakość wykonania
-dobrze zabezpieczony telefon
-ogromna bateria !
-w pełni wodoodporny !
 
Minusy:
 
-nie fizyczne klawisze Menu
-topornie pracujące klawisze głośności i zasilania
-źle rozwiązany mechanizm zabezpieczająca port USB (utrudnia ładowanie)
Specyfikacja :

Ekran : 5-cali, (HD 720), Gorning Gorilla Glass 3
CPU : 4-rdzeniowy MTK6737 1.5GHz
GPU : Mali-T720
RAM/ROM : 2GB RAM/16GB ROM, wsparcie do 32GB karty microSD
Aparat : 13MP z tyłu, 5MP z tyłu, lampa LED, AF
System : Android 6.0
Łączność : GSM+WCDMA+FDD-LTE
2G: GSM 900/1800/1900MHz
3G: WCDMA 850/900/1900/2100MHz
4G: FDD-LTE 800/1800/2100/2600MHz
TDD-LTE 2300MHz ( B40 )

WIFI2.4GHz/5GHz 
Bateria: 5000mAh, wbudowana
Wymiary : 14.66 x 7.59 x 1.39 cm
Inne : wodoodporny (IP68)
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *